„Pod względem gospodarczym poradziliśmy sobie lepiej, niż można by się tego spodziewać“
Wzrosła liczba zagranicznych inwestycji bezpośrednich – czy to zmiana trendu czy tylko lekka poprawa? Ekonomistka Samina Sultan interpretuje liczby.
Pani Sultan, Pani wyliczenia wskazują, że liczba zagranicznych inwestycji bezpośrednich w Niemczech w 2025 roku wzrosła o 50 procent w stosunku do roku 2024. Czy Niemcy znów stały się bardziej atrakcyjne?
Dla lepszego zrozumienia należy wspomnieć, że dane dotyczące inwestycji bezpośrednich mogą ulegać silnym wahaniom, na przykład wskutek pojedynczych dużych projektów. Dlatego dokonaliśmy również porównania z medianą lat od 2015 do 2024: wzrost w dalszym ciągu wynosi 11 procent. Tak więc nawet w takim bardziej ogólnym porównaniu można zauważyć pozytywne zmiany.
Liczba inwestycji z Wielkiej Brytanii rośnie, podczas gdy liczba inwestycji z USA maleje. Jakie są tego przyczyny?
Znaczny wzrost inwestycji z Wielkiej Brytanii można tłumaczyć przypuszczalnie dużym udziałem w przedsiębiorstwie medycznym Stada. W przypadku USA można podejrzewać, że – analogicznie do mniejszych inwestycji ze strony Niemiec w tamtejszej lokalizacji – istnieje pewna ostrożność z powodu niepewnych ogólnych warunków transatlantyckich stosunków gospodarczych. Istnieje jeszcze jeden ważny wniosek: większość zagranicznych inwestycji w Niemczech w dalszym ciągu pochodzi z krajów europejskich.
Jakie zalety tej lokalizacji obecnie szczególnie przekonują zagraniczne przedsiębiorstwa?
W Niemczech rozmawiamy zazwyczaj o negatywnych aspektach, takich jak wysokie ceny energii. Mimo to, istnieją tutaj jeszcze bardzo wydajne przedsiębiorstwa, które sprawiają, że ta lokalizacja staje się atrakcyjna dla potencjalnych nabywców. Ponadto, mamy w dalszym ciągu dobry system edukacji i kształcenia zawodowego. Lokalizacja ta wyróżnia się także stabilnością polityczną i prawną, nawet jeśli ostatnie wyniki wyborów w niektórych regionach stawiają to w pewnym sensie pod znakiem zapytania.
Wzrost liczby inwestycji był jednym z wielu pozytywnych informacji gospodarczych w ostatnim czasie. Czy składa się to na jakąś ogólną tendencję?
Wiele instytutów badawczych skorygowało w tym roku w górę swoje prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego, a za pierwsze półrocze mamy pozytywne sygnały z całej gospodarki. Nie wyciągałabym z tego zbyt daleko idących wniosków, lecz pod względem gospodarczym poradziliśmy sobie lepiej, niż można by się tego spodziewać, biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną.
Dr Samina Sultan pracuje jako Senior Economist ds. europejskiej polityki gospodarczej i handlu zagranicznego w Instytucie Gospodarki Niemieckiej (IW) w Kolonii.