Kobieta przy linii bocznej
Marie-Louise Eta jest pierwszą kobietą, która objęła stanowisko głównej trenerki drużyny mężczyzn w Bundeslidze. Przeczytaj, dlaczego jej sukces wykracza daleko poza piłkę nożną.
Gdy Marie-Louise Eta 18 kwietnia 2026 roku stanęła przy linii bocznej stadionu An der Alten Försterei, wszystkie spojrzenia skierowały się na zespół 1. FC Union Berlin. Mecz obejrzało ponad 20 000 osób na stadionie i miliony widzów przed telewizorami. Dla wielu z nich Eta była w tym momencie symbolem zmian w zawodowej piłce nożnej.
O jej awansie donosiły zagraniczne media, było o niej głośno w mediach społecznościowych. „Miałam świadomość, że chodzi tu o coś więcej niż tylko piłkę nożną“, powiedziała później magazynowi Stern.
Jednak podczas gdy inni dyskutowali o symbolicznym znaczeniu jej występu, ona sama myślała głównie o kolejnym meczu. Wraz ze swoim awansem, Marie-Louise Eta stała się symbolem rosnącego wpływu kobiet w piłce nożnej. Niemiecki Związek Piłki Nożnej chce wspierać to zjawisko poprzez strategię „FF27“, aby do 2027 roku zwiększyć liczbę zawodniczek, trenerek i kobiecych sędziów o 25 procent.
Od utalentowanej zawodniczki do trenerki
Marie-Louise Eta, urodzona w 1991 roku w Dreźnie, dryblowała już wokół wózka z zakupami rodziców, potem w szkole strzelała bramki na przerwach razem z kolegami. Była zachwycona dośrodkowaniami i rzutami wolnymi Davida Beckhama i naśladowała jego technikę strzelecką. W wieku 13 lat przeszła do Turbine Potsdam, wówczas jednego z najważniejszych adresów w kobiecej piłce nożnej w Niemczech.
Trzy lata później grała już w bundesligowej drużynie Turbine Potsdam. Zdobyła mistrzostwo świata w kategorii U20, trzykrotne mistrzostwo Niemiec oraz zwyciężyła w UEFA Women's Champions League. Po zdobyciu uprawnień trenerskich, w 2018 roku przeszła do centrum szkoleniowego młodzików Werdera Brema, natomiast w 2023 roku do Unionu Berlin jako druga trenerka U19 oraz indywidualna trenerka drużyny kobiet.
Byłoby wspaniale, gdybym mogła zainspirować dziewczynki i kobiety do obrania podobnej drogi.
Niedługo potem Eta dołączyła do sztabu trenerskiego męskiej drużyny Bundesligi, zastępując nawet w międzyczasie na linii bocznej głównego trenera Nenada Bjelicę. W „męskiej” dyscyplinie, jaką jest piłka nożna, nie trzeba było długo czekać na sceptycyzm i umniejszające komentarze. Kolejny krok milowy w karierze zrobiła wtedy, gdy Union Berlin zaprosił ją w kwietniu 2026 roku do objęcia stanowiska tymczasowej głównej trenerki.
Latem 2026 roku Eta przejmie kobiecą drużynę Unionu Berlin w Bundeslidze. „Byłoby wspaniale, gdybym mogła zainspirować dziewczynki i kobiety do obrania podobnej drogi, aby w przyszłości jeszcze więcej drzwi stało przed nimi otworem“, powtarza w wywiadach. Jednocześnie nigdy nie chciała ograniczać swojej kariery do aspektu płci. „Zawsze chodzi tylko o piłkę nożną. Chodzi mi o współpracę z ludźmi oraz o to, co sprawia mi największą radość.”