Przejdź do głównej zawartości

Steinmeier: Świat nie może stać się siedliskiem bandytów

Prezydent Niemiec Steinmeier wypowiada się w ostrzegawczym tonie w obliczu zmian, które zachodzą obecnie w porządku światowym. Nie można być jedynie ich biernym obserwatorem. 

08.01.2026
Frank-Walter Steinmeier
Frank-Walter Steinmeier © pa/dpa

Berlin (dpa) - Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier wezwał do zaprzestania biernego przyglądania się postępującemu rozpadowi porządku światowego, który został ustanowiony po II wojnie światowej. Brak poszanowania prawa międzynarodowego i erozja porządku światowego są już w bardzo zaawansowanym stadium – powiedział w Berlinie podczas sympozjum Fundacji Körbera z okazji swoich 70. urodzin.  

Należy zapobiec sytuacji, w której „świat stanie się siedliskiem bandytów, w którym najbardziej bezwzględni zgarniają, co chcą”, a „małe i słabsze państwa pozostają zupełnie bez ochrony”. Konsekwencją tego musi być zmiana polityki w zakresie bezpieczeństwa. „Po prostu nie możemy być słabi” – stwierdził Steinmeier. Niemcy będą wywierać realny wpływ tylko „gdy będziemy traktowani poważnie również pod względem militarnym.” „I do tego musimy dążyć.” 

Steinmeier nie odniósł się bezpośrednio ani do ostatnich działań wojskowych USA w Wenezueli, ani do roszczeń terytorialnych prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Grenlandii. Prezydent wspomniał jednak o „podwójnym przełomie epokowym.” W pierwszej kolejności polegał on na rosyjskiej napaści na Ukrainę, która zniszczyła europejską architekturę bezpieczeństwa. „Lecz jest nim również faktyczne załamanie wartości u naszego najważniejszego partnera, Stanów Zjednoczonych.” 

Weź udział w naszej ankiecie!

Twoje zdanie ma znaczenie!

Skorzystaj z okazji i pomóż nam rozwijać portal deutschland.de. Jesteśmy ciekawi Twoich pomysłów!

Udział w ankiecie jest anonimowy i zajmuje zaledwie kilka minut!

Przejdź do ankiety