Przejdź do głównej zawartości
Brama Brandenburska po ataku na berlińskim CSD podświetlona została w tęczowych barwach.
Brama Brandenburska po ataku na berlińskim CSD podświetlona została w tęczowych barwach. © picture alliance/dpa | Christoph Soeder

„Atak na nasze społeczeństwo”

Atak terrorystyczny przeprowadzony prawdopodobnie przez środowisko islamistów wstrząsnął Berlinem. Oto najważniejsze odpowiedzi na pytania dotyczące ataku, śledztwa i konsekwencji politycznych.

27.07.2026Ina BrzoskaIna Brzoska

Christopher Street Day (CSD) w Berlinie zakończył się domniemanym zamachem terrorystycznym. Po końcowej manifestacji bus wjechał w grupę ludzi. Jedna kobieta straciła życie, 29 osób zostało rannych. Jak wynika z dostępnych informacji, następnie sprawca zaatakował dalsze osoby bronią białą. Zdarzenie wywołało przerażenie w całych Niemczech. Kanclerz Friedrich Merz nazwał je „atakiem na nasze społeczeństwo“. Oto najważniejsze pytania dotyczące tego, co aktualnie wiadomo.  

Jaki jest stan dochodzenia w sprawie tego zdarzenia?

Śledczy zakładają, że jest to atak terrorystyczny ze strony środowiska islamistów. Domniemany sprawca, 21-letni obywatel Niemiec z Berlina, był już znany służbom bezpieczeństwa i był wcześniej karany za przygotowania do zamachu zagrażającego stabilizacji państwa. Po zdarzeniu zbiegł, w niedzielny wieczór policja wytropiła go w Berlin-Spandau. Kiedy zaatakował funkcjonariuszy, został zastrzelony przez oddział specjalny (SEK). Trwają dalsze czynności śledcze. Sprawdzane jest też to, czy sprawca miał pomocników.

Kwiaty i świece na miejscu ataku na berliński CSD.
Kwiaty i świece na miejscu ataku na berliński CSD. © picture alliance/dpa | Jens Kalaene

Jak reagują ludzie w Niemczech?

Atak wywołał przerażenie w Niemczech i poza nimi. Kanclerz Friedrich Merz oznajmił, że sprawcy chcieli podzielić społeczeństwo i zaatakowali jego otwartość i wolność, a także podkreślił: „Jesteśmy silniejsi i pozostajemy spójni w swoich poglądach”. Także prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier i inni członkowie rządu skrytykowali atak. Tysiące ludzi uczciły ofiary w niedzielny wieczór przed Bramą Brandenburską i wyraziły solidarność ze społecznością queer. 

W berlińskim St. Marienkirche odbyło się ekumeniczne czuwanie, w którym wzięli udział także przedstawiciele polityki, kościołów i społeczności muzułmańskiej. Liczne ratusze, kościoły, instytucje kulturalne i stowarzyszenia wywiesiły tęczowe flagi lub ogłosiły minutę ciszy i wydarzenia solidaryzujące się z ofiarami. Wiele osób złożyło kwiaty i zapaliło świece w miejscu zdarzenia. Organizatorzy CSD podkreślają, że nie dadzą się zastraszyć i będą kontynuować działalność na rzecz propagowania różnorodności i równego traktowania.

Tęczowe flagi powiewają przed wieżą kościelną Sankt Marienkirche w śródmieściu Berlina
Tęczowe flagi powiewają przed wieżą kościelną Sankt Marienkirche w śródmieściu Berlina © picture alliance / epd-bild | Christian Ditsch

Dlaczego zamach na berliński CSD ma takie znaczenie?

Christopher Street Day (CSD) to demonstracja na rzecz praw lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transseksualnych, interseksualnych i społeczności queer (LGBTQ+). Berliński CSD jest jednym z największych w Europie i jest symbolem różnorodności, równego traktowania i ochrony przed dyskryminacją. Atak na CSD kieruje się z tego względu nie tylko przeciw uczestnikom zdarzenia, ale też przeciw tym wartościom.

Jakie konsekwencje są aktualnie dyskutowane?

Atak spotyka się z odpowiedzią organów bezpieczeństwa i polityków. Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział konsekwencje. Dyskutowane są bardziej rygorystyczne podejścia wobec islamskiego ekstremizmu, zwiększenie środków bezpieczeństwa dużych imprez i kwestia, dlaczego znany służbom sprawca mógł przeprowadzić zamach.