Przejdź do głównej zawartości

„Te dokumenty przeznaczone są dla Warszawy”

73 średniowieczne dokumenty, zrabowane w 1941 roku przez niemieckich archiwistów, zostały zwrócone Polsce. Archiwista Johannes Götz objaśnia ich historyczne znaczenie. 

Interview: Nora Lessing , 13.01.2026
Ten dokument z 1422 roku potwierdza pokój mełneński między Polską, Litwą, Mazowszem a zakonem krzyżackim.
Ten dokument z 1422 roku potwierdza pokój mełneński między Polską, Litwą, Mazowszem a zakonem krzyżackim. © picture alliance/dpa | Elisa Schu

Historyczne dokumenty mają wiele setek lat. Zapisano je na pergaminie i opatrzono pieczęciami. Ich wartość jest nieoceniona, a znaczenie sięga aż po czasy dzisiejsze. Dokumenty legitymizowały władzę, wyznaczały granice i regulowały stosunki między zakonem krzyżackim, Polską i Litwą. Zwrócone dokumenty zaliczają się do głównych pism prawnych w historii Europy Środkowowschodniej i stanowiły w XX wieku część konfliktu politycznego. Niemcy zwróciły je Polsce 1 grudnia 2025 roku. 

Przekazanie dokumentów przygotował archiwista Johannes Götz z Geheimes Staatsarchiv Preußischer Kulturbesitz (Tajnego Archiwum Państwowego Fundacji Pruskiego Dziedzictwa Kulturowego). 

Panie Götz, Niemcy zwróciły Polsce 73 średniowieczne dokumenty. Jakie ma to znaczenie z Pańskiego punktu widzenia?  

To bardzo dobra wiadomość, ponieważ Niemcy przywłaszczyły sobie te dokumenty niezgodnie z prawem: Nie były one przeznaczone dla Berlina, ale dla Warszawy. Dlatego w Tajnym Archiwum Państwowym Fundacji Pruskiego Dziedzictwa Kulturowego w Berlinie jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy je zwrócić. Polska minister kultury i dziedzictwa kulturowego Marta Cienkowska uczestniczyła w przygotowaniach do tego wydarzenia, a dzień przekazania dokumentów, 1 grudnia 2025 r., nazwała historycznym. Całkowicie się z tym zgadzam. 

Dlaczego te dokumenty są tak istotne? 

Są to główne dokumenty prawne z czasów panowania zakonu krzyżackiego w Prusach.  Umowy między zakonem krzyżackim, Rzeczpospolita Polską i Wielkim Księstwem Litewskim regulowały pokój, granice i kompetencje polityczne. Zakon krzyżacki był wojskowo-religijnym zakonem rycerskim, który od XIII wieku opanował duże części rejonu bałtyckiego. Ponieważ w średniowieczu nie było konstytucji w dzisiejszym rozumieniu, kwestię władzy określały właśnie takie dokumenty, które były wydawane przez papieża lub cesarza. 

Dlaczego ważne jest, aby dokumenty nie były dłużej przechowywane w Niemczech? 

Te wartościowe pisma dotyczą momentu historycznego, kiedy to Prusy należały do Polski. Mają one duże znaczenie polityczne i symboliczne. Przechowywanie ich w Tajnym Archiwum Państwowym nie stanowiło problemu dla badań, ponieważ pozostawały tam do wglądu i regularnie korzystali z nich polscy odwiedzający. Oprócz tego ich treść została dobrze rozpoznana: wszystkie 73 dokumenty były publikowane, edytowane i wydano je w formie książki. Pod względem politycznym pozostawienie ich w Berlinie było jednak punktem zapalnym. Polska prasa z rozczarowaniem donosiła o wizycie inauguracyjnej kanclerza Friedricha Merza w Polsce, ponieważ wówczas nie przekazano tych dokumentów. 

Jak przyjęto przekazanie dokumentów w Polsce? Co to oznacza dla relacji niemiecko-polskich i dla kultury pamięci?  

Dla Polski przekazanie dokumentów było wielkim wydarzeniem i towarzyszyły mu różnorodne reakcje: Przy przekazaniu polski premier Donald Tusk był wyraźnie poruszony. Pozytywnie reagowała także polska prasa. Dokumenty umieszczono na Zamku Królewskim w Warszawie; w tym roku ma tam się odbyć duża wystawa. W kontekście kultury pamięci należy stwierdzić, że zakon krzyżacki ma duże znaczenie dla historii relacji polsko-niemieckich. Swoją genezę ma tutaj bowiem wiele wydarzeń, które miały miejsce w XIX i XX wieku między naszymi krajami. Fakt, że dokumenty wróciły do Warszawy, to ważny sygnał, który można traktować jako dobry początek: już od dawna trwają niemiecko-polskie negocjacje o dobra kultury. Teraz mają one wreszcie swój finał. 

Notka osobowa:

Johannes Götz
Johannes Götz
© picture alliance/dpa | Elisa Schu

W Tajnym Archiwum Państwowym Fundacji Pruskiego Dziedzictwa Kulturowego w Berlinie archiwista Johannes Götz jest odpowiedzialny za dokumenty z byłych prowincji wschodnich, także za 73 dokumenty historyczne, które w 1941 roku skradziono z Polski. Götz jest ekspertem ds. historii zakonu krzyżackiego i był odpowiedzialny za przygotowania do przekazania tych dokumentów.