Przejdź do głównej zawartości

„Niektórzy Frankfurt i Słubice nazywają już Slubfurtem“

Dwa kraje, dwa systemy prawne, dwa dyplomy: student prawa Jakub Małolepszy opowiada o polsko-niemieckich studiach prawniczych i swoich szansach na karierę w Europie.

Stefanie HardickStefanie Hardick, 31.03.2026
Jakub Małolepszy (po prawej) i jego kolega ze studiów Philip Panek działają na kanałach w mediach społecznościowych swojego polsko-niemieckiego kierunku.
Jakub Małolepszy (po prawej) i jego kolega ze studiów Philip Panek działają na kanałach w mediach społecznościowych swojego polsko-niemieckiego kierunku. © privat

Jakub Małolepszy każdego ranka w drodze na wykłady przekracza granicę państwa. Ten student prawa z Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą poprzez most na Odrze udaje się do Collegium Polonicum w Słubicach, w Polsce. Trasa liczy niecałe 800 metrów, kwadrans później student siedzi już w sali wykładowej. Dla Jakuba to codzienna rutyna. Studiuje prawo jednocześnie w dwóch krajach.

Panie Małolepszy, studiuje Pan zarówno prawo niemieckie jak i polskie. Czego dowiaduje się Pan o różnicach i podobieństwach w prawie obu krajów?

Różnice nie są wcale aż tak duże. Oba systemy prawne są pod wieloma względami bardzo podobne, ponieważ prawo polskie powstawało częściowo w oparciu o prawo niemieckie. Ważną rolę odgrywa również prawo europejskie, z którego wynikają dodatkowe punkty styczne.

Jak konkretnie wyglądają studia na Uniwersytecie Europejskim Viadrina?

Są one tak skonstruowane, że poszczególne dziedziny prawa poznajemy często najpierw w odniesieniu do jednego kraju. W ciągu dwóch pierwszych semestrów zajmowaliśmy się między innymi niemieckim prawem cywilnym, które posiada długą tradycję. Kiedy później doszło do tego polskie prawo cywilne, wiele zagadnień byłem w stanie opanować szybciej, ponieważ niektóre zasady są do siebie podobne. Ta zmiana perspektywy bardzo pomogła mi lepiej zrozumieć szczegóły.

W jakim języku odbywają się zajęcia?

Zajęcia z zakresu prawa niemieckiego prowadzone są po niemiecku, te dotyczące prawa polskiego analogicznie po polsku, dlatego studenci posiadający polską maturę potrzebują certyfikatu językowego na poziomie co najmniej C1. Zdawałem certyfikat równolegle z maturą, ponieważ moje liceum we Wrocławiu realizowało polsko-niemiecki program nauczania. 

Czy we Frankfurcie lub Słubicach zauważa się, że jest się właśnie w Niemczech lub w Polsce?

Powiedziałbym, że nie jest to już tak zauważalne. Miasta tak bardzo się ze sobą zrosły, że niektórzy nazywają je już nawet Slubfurtem. Wszędzie można płacić w euro, a przekraczanie granicy jest stałym punktem codzienności. Ja na przykład świadomie szukałem mieszkania we Frankfurcie, ponieważ chciałem jeszcze bardziej poprawić znajomość języka niemieckiego. Jednak ze znajomymi spotykam się zwykle w polskiej stołówce, ponieważ jest tam lepsze jedzenie. 

Dlaczego, Pańskim zdaniem, Niemcy i Polska potrzebują więcej młodych ludzi znających obydwa systemy?

Niemcy i Polska blisko współpracują ze sobą pod względem gospodarczym. Aby móc skutecznie realizować transgraniczne projekty, nie wystarczy tylko znajomość języka. Trzeba mieć również świadomość, jak w praktyce odbywa się to w drugim kraju. Rozumiejąc, jak działają tamtejsze urzędy i przedsiębiorstwa, można uniknąć nieporozumień i wyraźnie przyspieszyć realizację projektów.

Po studiach może Pan pracować jako prawnik zarówno w Niemczech jak i w Polsce. Co Pan wybierze?
Nie jestem pewien, ponieważ obie ścieżki wydają mi się ciekawe. Piszę pracę magisterką z zakresu komparatystyki prawnej, aktualnie odbywam praktyki w kancelarii we Wrocławiu. Obsługujemy wiele niemieckich firm posiadających oddziały w Polsce. Studia dobrze przygotowały mnie do tej pracy. Nasz Partner Zarządzający, mec. Maciej Szermach, również ukończył polsko-niemieckie studia prawnicze. W obu krajach istnieje silna sieć absolwentów, również dlatego, że studia we Frankfurcie i Słubicach są kameralne i panuje tam rodzinna atmosfera. Znamy się i wspieramy później także na gruncie zawodowym.

Notka osobowa

Jakub Małolepszy
© privat

Jakub Małolepszy (rocznik 2003) jest studentem 8. semestru prawa i pisze pracę magisterską na polsko-niemieckich studiach prawniczych. Studia są współorganizowane przez Uniwersytet Europejski Viadrina we Frankfurcie nad Odrą oraz Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W ciągu pięciu lat studiujący mogą uzyskać trzy dyplomy: niemieckie odpowiedniki tytułu licencjata (Bachelor) i magistra (Master) oraz polski tytuł magistra.

Uniwersytet Europejski Viadrina

Uniwersytet Europejski Viadrina
© picture alliance / Patrick Pleul

Uniwersytet Europejski Viadrina we Frankfurcie nad Odrą powstał na nowo w 1991 roku w nawiązaniu do tradycji z 1506 roku. Studiuje tutaj około 6000 osób z ponad 100 krajów. Profil uczelni: międzynarodowa, europejska, transgraniczna. Dzięki ścisłej współpracy z Collegium Polonicum w polskich Słubicach, perspektywa polsko-niemiecka jest nieodłącznym elementem studiów.