Uratować ludzi od zapomnienia

Archiwum Arolsen jest największym archiwum poświęconym ofiarom narodowego socjalizmu: wolontariusze mogą pracować z domu.

Również wolontariusze zajmują się indeksowaniem dokumentów Archiwum Arolsen.
Również wolontariusze zajmują się indeksowaniem dokumentów Archiwum Arolsen. Arolsen Archives/Nikolai Marcinowski

Max Windmüller, urodzony 7 lutego 1920 roku w Emden, w północnych Niemczech. Ostatnie miejsce zamieszkania: Paryż, Avenue de Versailles 155. Są to skąpe informacje z kart indeksowych, za którymi kryje się ludzkie życie. Życie, które można też uznać za życie bohatera. W lipcu 1944 roku gestapo zaatakowało szturmem uczestników spotkania żydowskiego ruchu oporu we Francji, aresztowało i torturowało Windmüllera i jego towarzyszy walki, po czym deportowało ich do zbiorczego obozu w Drancy. W ostatnim przed wyzwoleniem transporcie z Drancy naziści wywieźli Windmüllera do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie. Następnie pracował on przymusowo w podobozie „Eisen- und Hüttenwerke A.G.” w Bochum. Podczas ewakuacji obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie Niemcy przewieźli go do Flossenbürga. Podczas marszu śmierci do obozu koncentracyjnego w Dachau esesman zastrzelił Windmüllera. Max Windmüller i jego grupa oporu do czasu aresztowania uratowali życie 393 żydowskim dzieciom i młodzieży.

Cyfrowy pomnik

Poszukiwanie informacji na temat nazwisk, odkrywanie ścieżek życia: taki jest cel inicjatywy #everynamecounts prowadzonej przez Archiwum Arolsen. W archiwach Międzynarodowego Centrum Badań Prześladowań Nazistowskich znajduje się około 30 milionów dokumentów i wzmianki o 17,5 milionach osób. O ludziach takich jak Max Windmüller. Dzięki inicjatywie #everynamecounts zeskanowane już dokumenty historyczne mają zostać zapisane cyfrowo i stać się najobszerniejszym na świecie internetowym archiwum poświęconym osobom prześladowanym i zamordowanym przez nazistów.  Cyfrowe wprowadzenie i film wyjaśniają, jak wziąć udział w projekcie.

Zarejestrowało się już prawie 18 000 wolontariuszy, a w samym tylko 2021 roku w całości zaindeksowano już około 420 000 dokumentów. Wszystkie nazwiska powinny jak najszybciej znaleźć się w Internecie.

Malte Gerlach

„Projektem #everynamecounts zainteresował nas nasz nauczyciel historii. Myślę, że to ważne, aby pokazać przyszłym pokoleniom, że za ogromną ilością dat i nazwisk kryją się wstrząsające indywidualne losy. To wzruszające, kiedy na listach deportacyjnych pojawiają się znajome miejsca lub kiedy w dokumentach figurują całe rodziny, nawet z małymi dziećmi.”

Malte Gerlach, 18, uczeń szkoły im. Alberta Schweitzera w Kassel
privat

© www.deutschland.de

You would like to receive regular information about Germany? Subscribe here: