Przejdź do głównej zawartości

„Poruszyła mnie odwaga i siła“

Jeszcze bardziej zbliżyć się do rodzeństwa Scholl prawie się nie da: Studenci wystawili operę „Biała Róża“. Poniżej opowiadają o emocjach, których przy tym doświadczyli.

Kim Berg, 16.07.2019
Celina Denden i Martin Trømborg w operze „Biała Róża“
Celina Denden i Martin Trømborg w operze „Biała Róża“ © Olaf Malzahn

Ich nazwiska to symbol odwagi i humanitaryzmu: rodzeństwo Hans i Sophie Scholl należeli do ugrupowania „Biała Róża“, której celem był opór wobec dyktatury nazistowskiej Hitlera. W 1943 roku oboje zostali skazani przez reżim nazistowski na ścięcie na gilotynie. Selcuk Cara, reżyser opery „Biała Róża“,  wybrał dziewięcioro śpiewaczek i śpiewaków Wyższej Szkoły Muzycznej w Lubece, którzy podzielili się rolami Hansa i Sophie Scholl. Dwoje z nich to Christin Stanowsky i Martin Trømborg. Wspólnie ze swoimi kolegami ze studiów przedstawili na scenie ostatnie godziny życia rodzeństwa.

Christin Stanowsky
Christin Stanowsky © privat

Christin i Martinie, powiedzcie, co czuliście grając rodzeństwo Scholl ?
Christin: Tekst sztuki składa się z wpisów pamiętnikowych i listów do rodziny – a więc tekstów autentycznych. Dlatego granie  postaci Sophie jest bardzo przytłaczające. Podziwiam ją i jej brata za stawienie czoła narodowemu socjalizmowi. Nawet po jej aresztowaniu Sophie obstawała przy swoich przekonaniach. To mi bardzo zaimponowało.

Martin: Czułem, jak wstrząśnięty był Hans w  jego ostatnich chwilach: jakim absurdem jest fakt, że został stracony. To było bardzo obciążające psychicznie.

Hans i Sophie Scholl
Hans i Sophie Scholl © dpa

Co poruszyło Was najbardziej?
Martin: W czasie moich przygotowań szczególnie niepokoiło mnie jedno pytanie: czy Hans był winny egzekucji swojej młodszej siostry? Myślę, że czuł się za ten przebieg rzeczy odpowiedzialny. To dotknęło mnie najbrdziej.

Christin: Mnie poruszyły odwaga i wytrzymałość Sophie. Dla mnie odznaczała się ona dużą wolą walki. Nawet będąc w areszcie cały czas miała nadzieję na lepszą przyszłość dla Niemiec. Chociaż wiedziała, że zostanie stracona, Sophie ufała, że idea demokracji będzie żyła dalej.

Martin Trømborg
Martin Trømborg © privat

Dlaczego w operze jest więcej niż jeden Hans i jedna Sophie?
Martin: Kiedy jest kilku aktorów widać, że historia nie dotyczy tylko dwojga ludzi. Hans i Sophie Scholl są przykładem dla wszystkich osób, które stawiają opór i robią to, co słuszne.

Christin: Otóż to, my wszyscy jesteśmy Hansem i Sophie Scholl, a jeśli któreś z nas wypadnie, to ktoś inny przejmie pałeczkę. Odzwierciedla to ideę „Białej Róży“: pragnienie demokracji i wolności żyje dalej niezależnie od istnienia konkretnej osoby.

Czy uważacie, że historia rodzeństwa Scholl jest nadal aktualna?
Christin: Zdecydowanie tak. W Niemczech mamy dużo swobód, ale w innych krajach tak nie jest. Z pewnością na świecie jest wiele takich Sophie i Hansów, o których nic nie wiemy, a którzy walczą o demokrację i wolność. To, że znamy rodzeństwo Scholl, jest dla nas wielkim szczęściem. Powinniśmy brać z nich przykład.

Martin: Ta historia uczy nas ponadto przyglądać się dokładnie temu, co się dzieje i interweniować, kiedy doświadczamy prześladowania mniejszości.

© www.deutschland.de

You would like to receive regular information about Germany?
Subscribe here: