Czy Kościół ma zbyt dużo przywilejów?
Niemal połowa Niemców nie wyznaje żadnej religii. Jednak Kościół korzysta z przywilejów. Jakich reform domagają się świeckie stowarzyszenia?
Niemcy nie mają Kościoła państwowego i zgodnie z konstytucją są neutralne światopoglądowo. Jednak Kościół ma wpływ na edukację, korzysta ze specjalnych uprawnień i otrzymuje wysokie dotacje publiczne. „Polityka musi zadbać o to, aby żadna religia nie mogła wykraczać poza wszystkie obowiązujące ustawy”, mówi Michael Schmidt-Salomon, rzecznik zarządu fundacji im. Giordano Bruno – jednej z licznych organizacji i stowarzyszeń, które reprezentują interesy osób bezwyznaniowych w Niemczech. Wzywają one do redukcji kościelnych przywilejów, prawa pracy bez dyskryminacji i edukacji neutralnej światopoglądowo.
Stowarzyszenia świeckie mają ogółem około 400 000 członków, czyli stosunkowo niewiele w kontekście wysokiej liczby osób bez wyznania w Niemczech: Według grupy badającej światopogląd w Niemczech (fowid) pod koniec 2025 roku już 48% ludności było bez wyznania, podczas gdy tylko 44% należało do Kościoła katolickiego lub ewangelickiego – z tendencją spadkową.
Publiczne pieniądze, kościelne zasady
Stowarzyszenia krytykują między innymi ścisłe powiązania między państwem a kościołami w Niemczech w zakresie ich finansowania. Państwowe urzędy finansowe pobierają podatek kościelny. Ponieważ członkowie Kościoła mogą odliczać ten podatek od dochodu, państwo traci wpływy z podatków w miliardowej wysokości. Oprócz tego budżety krajów związkowych w 2026 roku przewidują niemal 670 milionów euro dotacji państwowych dla Kościoła, które nie są powiązane z konkretnymi zadaniami.
Wiele kościelnych szpitali, szkół, przedszkoli i placówek socjalnych finansuje się głównie ze środków publicznych oraz z wpłat z ubezpieczeń społecznych. Mimo to podmioty kościelne, które zatrudniają około 1,8 miliona osób i należą do największych pracodawców w Niemczech, mogą – powołując się na kościelne prawo do samostanowienia – stawiać szczególne wymagania dotyczące wyznania, lojalności i zachowania. Dla osób bezwyznaniowych może to oznaczać niekorzystne skutki zawodowe, nawet jeśli orzeczenia sądowe w coraz większym stopniu ograniczają te skutki.
Wolność wyznania zaczyna się u dzieci
Krytycy Kościoła zauważają także zbyt duży wpływ religijny w edukacji, który zaczyna się już we wczesnych latach dziecięcych – instytucje kościelne prowadzą niemal jedną trzecią przedszkoli w Niemczech, które są dostępne także dla dzieci osób bez wyznania i o innej wierze. Wiele szkół rozdziela dzieci na zajęciach religii na podstawie wyznania, chociaż zgodnie z ankietą GfK z 2022 r. około 72% pytanych preferuje wspólne zajęcia z etyki – z czego dodatkowo dwie trzecie popiera dodatkowe, dobrowolne zajęcia z religii.
Również chrzest niemowląt stawia pytania dotyczące religijnej samoświadomości. „Nie ma religijnych dzieci, ale są dzieci religijnych rodziców”, mówi Philipp Möller, przewodniczący Centralnej Rady Osób bez Wyznania. Poprzez chrzest dzieci stają się członkami Kościoła bez własnej zgody. Dopiero od 14. roku życia młodzież może na własne żądanie wystąpić z Kościoła – także wbrew woli rodziców.