Przejdź do głównej zawartości

Dlaczego Finowie są tak szczęśliwi?

Zgodnie ze Światowym Raportem Szczęścia, Finowie są najszczęśliwszym narodem na świecie. Kati Lehtinen-Hahn jest Finką i mieszka w Niemczech. Zdradza, czego Niemcy mogą się nauczyć od Finów.

Anja LeuschnerInterview: Anja Leuschner, 06.01.2026
Kati Lehtinen-Hahn w swoim sklepie w Moguncji
Kati Lehtinen-Hahn w swoim sklepie w Moguncji © Fazit / Anja Leuschner

Finka Kati Lehtinen-Hahn przyjechała do Niemiec po raz pierwszy w wieku 16 lat na wymianę uczniowską, potem wielokrotnie tu wracała, aż w 2001 roku postanowiła zostać w Niemczech na stałe. Finowie, jak mówi, są melancholijnym narodem. Jednak zgodnie ze Światowym Raportem Szczęścia są także najszczęśliwsi – brzmi to w pierwszej chwili dość dziwnie.

Pani Lehtinen-Hahn, czy to się nie wyklucza?

Finowie są bardzo przyjaznym i pomocnym narodem. Jednak długie i ciemne zimy są ciężkie. Na szczęście istnieją sauny! Poza tym Finowie mają również inne pomysły na zabawę, na przykład mistrzostwa gitary powietrznej, noszenie żon czy hobby horsing – ten ostatni to, nawiasem mówiąc, fiński wynalazek. Niezależnie od tego, jak bardzo jest ciemno, zawsze znajdziemy powód do śmiechu.

Od 25 lat mieszka Pani w Niemczech, zna obie kultury. Czego Niemcy mogliby się nauczyć od Finów?

W Niemczech dużo się narzeka, nie znałam tego żyjąc w Finlandii. Myślę, że dzięki drobnym rzeczom można zdziałać wiele dobrego. Właścicielka innego sklepu zapytała mnie kiedyś, dlaczego się do wszystkich uśmiecham. Odpowiedź jest prosta: uśmiech najczęściej jest odwzajemniany. Zastosowała się do tej rady i powiedziała mi potem, że był to dla niej prawdziwy „game changer”! Ponadto, w Finlandii obserwuję zupełnie inną transparentność, na przykład w temacie wynagrodzeń. Każdy wie, ile zarabia kobieta lub mężczyzna na tym samym stanowisku. Wydaje mi się, że ludzie w Finlandii mają zaufanie do swojego społeczeństwa i polityki, a to bardzo pomaga w byciu zadowolonym i szczęśliwym.

Lecz mimo to, każdy miewa przecież czasem gorszy dzień. Co można wtedy zrobić, by znów być szczęśliwym?

Mam w pracy podstawową zasadę: wszystkie negatywne emocje zostają na zewnątrz. Gdy przekraczam próg, pozostawiam je za sobą. A gdy zauważam, że czas naprawdę zregenerować siły, pomaga mi tylko jedno: podróż do mojego ojczystego kraju, do Finlandii. Mamy tam dom nad jeziorem, samotne miejsce pośród natury. Od niedawna z prądem, ale bez bieżącej wody. Tamtejszy spokój i cisza pomagają mi naładować baterie.

Weź udział w naszej ankiecie!

Twoje zdanie ma znaczenie!

Skorzystaj z okazji i pomóż nam rozwijać portal deutschland.de. Jesteśmy ciekawi Twoich pomysłów!

Udział w ankiecie jest anonimowy i zajmuje zaledwie kilka minut!

Przejdź do ankiety