„Musisz opowiadać dużą historię”
Berliński startup AI jest na dobrym kursie - osiągnął wycenę o wartości trzech miliardów dolarów. Współzałożyciel Malte Kosub o ambicji i wytrzymałości.
Panie Kosub, co wyróżnia dobrego założyciela?
Po pierwsze: wielkie ambicje. Jeśli inni nie mówią o tobie, że jesteś szalony, oznacza to, że jeszcze nie osiągnąłeś wielkości. Po drugie: ciężka praca. Ten, kto chce dominować w świecie, musi ponieść ofiarę. I po trzecie: wytrzymałość. Każdy dzień przynosi różne sytuacje, nieudane decyzje, problemy. Bez wytrzymałości trudno byłoby sobie z nimi poradzić.
Czy w kwestii ambicji w Niemczech i Europie jest wiele do zrobienia?
Podczas Światowego Forum Gospodarczego w Davos powiedziałem, że chcę stworzyć firmę z Niemiec, która będzie wyceniana na 100 miliardów dolarów. Jak przy zakupie auta – wymaga to wcześniejszego rozeznania. Natomiast w USA odbywa się to inaczej: „Let’s go!“ Cele stwarzają rzeczywistość. Bez dużych ambicji niczego nie osiągniesz.
Pokazujemy, że w Europie można zakładać firmy, które dominują na światowych rynkach.
Czy można się tego nauczyć?
Tak. Trzeba wierzyć w siebie i upewnić się, że sprawy mają się prawidłowo. U mnie było to decydujące: nigdy nie byłem zatrudniony, zawsze sam myślałem o sobie, od szesnastego roku życia. Zawsze chodziło o budowanie zespołów, przekonywanie ludzi i opowiadanie wielkich historii. To jedna z najważniejszych cech u założycieli.
Parloa z platformą AI Agentic chce zrewolucjonizować obsługę klienta dużych przedsiębiorstw przez sztuczną inteligencję. Główna siedziba start-upu znajduje się w Berlinie. Start-up zatrudnia obecnie około 300 osób. W styczniu 2026 r. Parloa otrzymała w puli finansowania 350 milionów dolarów i osiągnęła tym samym wycenę w wysokości trzech miliardów dolarów.
Czy coś Wam się kiedyś nie udało?
Potrzebowaliśmy siedmiu lat aby wypełnić pierwszej rundy finansowania. Były to trudne czasy. Walczyliśmy o przetrwanie i musieliśmy nawet wkładać własne pieniądze do firmy. Z zewnątrz wygląda to bardzo dobrze. Ale droga do tego momentu była trudniejsza niż można by sądzić.
Parloa jest niemieckim startupem, ale od 2024 roku jest obecna także w USA. Dlaczego?
Jeśli chce się zostać światowym liderem pod względem oprogramowania, trzeba zaznaczyć swoją obecność również w USA. Działalność, która jest ograniczona tylko do rynku europejskiego nie wystarczy do tego, aby zyskać na świecie status numeru jeden. Nasza centrala pozostaje jednak w Berlinie.
Czy w USA dostępne są dofinansowania, które trudno uzyskać w Europie?
Tak. Kapitał jest osiągalny, ale znacznie niższy niż w USA. A jakość inwestorów w USA jest jeszcze inna. W niemieckim ekosystemie brakuje katalizatora, jak Y Combinator.
To dostarczyciel kapitału w Dolinie Krzemowej, który wspiera startupy w bardzo wczesnej fazie…
Historia sukcesu pomaga młodym startupom, ale trzeba się najpierw wybić.
Jaki jest Pański cel w Parloa?
Chcemy zostać światowym liderem rynkowym. Pokazujemy, że w Europie można zakładać firmy, które dominują na światowych rynkach.
Notka osobowa: Malte Kosub
Malte Kosub, rocznik 1993, dorastał w Hamburgu i początkowo chciał zostać armatorem. Po działalności i studiach, które odbył w Hamburgu i Cambridge, założył agencję „Future of Voice” w USA w 2017 roku, z której w 2018 roku narodziła się Parloa.