Tech made in Germany

Niemieccy twórcy młodych firm startują i przyciągają międzynarodową uwagę. Trzy przykłady, o których pewnie nikt nie przypuszczał, że pochodzą z Niemiec.

Taniec pracowników firmy TeamViewer przed frankfurcką giełdą
Taniec pracowników firmy TeamViewer przed frankfurcką giełdą Bloomberg/Getty Images

Ulubieniec giełdy: TeamViewer

Eksperci ekonomiczni nie sądzili, że specjaliści IT z Göppingen w południowo-zachodnich Niemczech mogą osiągnąć taki wynik. Pod koniec września 2019 z okazji pierwszej publicznej oferty (IPO) firmy TeamViewer kilkuset pracowników wykonało na parkiecie fantastyczny taniec: światowy lider na rynku zdalnej diagnostyki z komputera na komputer odnotował jeden z najbardziej udanych debiutów giełdowych niemieckiego przedsiębiorstwa w ostatnich latach. W roku 2005 Tilo Rossmanith opracował oprogramowanie - właściwie dla własnego użytku. Dziś jest ono zainstalowane na ponad dwóch miliardach urządzeń na całym świecie. Przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 800 pracowników w Europie, USA i Azji i jest warte ponad pięć miliardów euro. A perspektywy są nadal dobre. Szczególnie bowiem w czasach recesji gospodarczej firmy korzystają z programów TeamViewer, aby zaoszczędzić na kosztach podróży.

Ślepe testy pojazują siłę firmy DeepL.
Ślepe testy pojazują siłę firmy DeepL.

Ukryty Mistrz: Deepl

Kiedy w październiku 2019 roku media doniosły, że DeepL jest laureatem pierwszej niemieckiej nagrody honorowej za Sztuczną Inteligencję, niektórzy ze zdziwienia przecierali oczy. DeepL niemiecką firmą? W istocie: startup w dziedzinie systemów tłumaczenia maszynowego opartych na sieciach neuronowych ma swoją siedzibę w Kolonii. I naprawdę zasługuje na nagrodę. Według ślepych testów jakość tłumaczeń ich internetowego serwisu jest znacznie lepsza niż w przypadku gigantów branży - Google, Microsoft czy Facebook. I co ciekawe: DeepL posiada dane o wyższej jakości niż jego konkurenci. Sieci neuronowe są trenowane na superkomputerze w Islandii, który jest zasilany tanią energią wodną. Latem 2019 roku Jarosław Kutylowski zastąpił na szczycie założyciela DeepL Gereona Frahlinga. Frahling zamierza poświęcić się dalszemu rozwojowi i doskonaleniu technologii SI. To możne być ciekawe. Zrezygnował z pracy w Google Research już w 2007 roku, aby pracować nad wyszukiwarką tłumaczeń.

Johannes Reck z firmy GetYourGuide
Johannes Reck z firmy GetYourGuide picture alliance / ZB

Globalny gracz: GetYourGuide

Podróż rozpoczęła się w 2009 roku dotkliwym doświadczeniem. Przyjaciele Johannes, Tao, Martin i Tobias postanowili polecieć do Pekinu. Ale Johannes przybył tam już dzień wcześniej niż jego koledzy ze studiów - i wędrował bez celu po ulicach. Dopiero po przybyciu Tao, który mówi płynnie po chińsku, był w stanie orientować się i cieszyć swoją podróżą. I tak narodził się pomysł GetYourGuide: platforma zajmująca się pośrednictwem wycieczek i atrakcji, organizowanych dla podróżujących przez osoby ze znajomością okolicy. W międzyczasie berliński startup oferuje w swoim programie 50 000 propozycji, sprzedał ponad 30 milionów biletów i wzbudził zainteresowanie największych inwestorów. W maju 2019 roku konsorcjum pod kierownictwem japońskiego SoftBanku zainwestowało w przedsiębiorstwo prawie pół miliarda dolarów w celu dalszego wspierania i tak już szybkiego wzrostu gospodarczego. Johannes Reck, obecnie dyrektor generalny, tym razem dokładnie wie, dokąd zmierza: „Przeżywanie i dzielenie się doświadczeniami jest dziś o wiele ważniejsze niż dobra materialne. Spodziewamy się, że w nadchodzących latach ta tendencja będzie się jeszcze bardziej nasilać”.

© www.deutschland.de

You would like to receive regular information about Germany? Subscribe here: