Pro & Contra
Zakaz działalności dla partii AfD: jakie argumenty przemawiają za, a jakie przeciw?
Czy przeciwko AfD powinno zostać wszczęte postępowanie w sprawie zakazu działalności? Historyk Norbert Frei i były Prezes Trybunału Konstytucyjnego Hans-Jürgen Papier zajmują różne stanowiska w tej sprawie.
Panie Frei, Panie Papier, w wyborach do Landtagu w Saksonii-Anhalt AfD otrzymała 43,8 procent głosów. Co oznacza taki wynik wyborczy w kontekście debaty w sprawie ewentualnego zakazu działalności partii?
Norbert Frei: Szczerze powiedziawszy nie mogę zrozumieć, dlaczego kwestia ta musi być akurat teraz „szczegółowo, fachowo i poważnie“ badana przez zespół rządu federalnego i krajów związkowych. Mieliśmy na to naprawdę wiele lat. W końcu pięć spośród regionalnych oddziałów AfD zostało uznanych przez odpowiednie organy ochrony konstytucji za zdecydowanie „skrajnie prawicowe“. Brak konsekwentnego stanowiska partii politycznych wobec zadeklarowanych wrogów Republiki Weimarskiej powinien być dla nas nauczką. Tak jak kiedyś dla ojców i matek naszej konstytucji, którzy wyciągając wnioski z porażki pierwszej niemieckiej demokracji, której byli świadkami i za którą byli współodpowiedzialni, zadbali o to, aby Ustawa Zasadnicza zawierała środki bezpieczeństwa zapobiegające samozniesieniu demokracji.
Hans-Jürgen Papier: Ja widzę to inaczej. Zakaz działalności partii politycznej jest w gruncie rzeczy niedemokratycznym środkiem, który ma być zastosowany w celu ochrony demokracji. To ultima ratio, z którego można korzystać wyłącznie w ostateczności, w przypadku spełnienia bardzo rygorystycznych warunków. W odniesieniu do AfD uważam wszczęcie postępowania delegalizacyjnego za prawnie nieuzasadnione oraz wysoce nierozsądne pod względem politycznym. Takie działania tylko wzmacniają tę partię i prowadzą do dalszej polaryzacji społeczeństwa.
Czy istnieje dostatecznie wiele przesłanek do złożenia wniosku o zakaz działalności?
Frei: Nie znam naturalnie wszystkich informacji o AfD, które posiada Federalny Urząd Ochrony Konstytucji, ani też szczegółowych podstaw decyzji tych organów ochrony konstytucji w krajach związkowych, które zakwalifikowały tamtejsze struktury AfD jako z pewnością „skrajnie prawicowe“. Jednak przez lata uważnie obserwowałem rozwój AfD w Turyngii wokół jego przywódcy Björna Höcke, i zdecydowanie uważam, że jeżeli nawet nie na gruncie państwowym, to przynajmniej tam pilnie konieczne jest złożenie takiego wniosku na podstawie art. 21 ust. 2 Ustawy Zasadniczej. Oczywiście o ewentualnej delegalizacji partii zdecyduje ostatecznie Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe. Jednak moim zdaniem, liczba podstaw do wydania zakazu działalności jest więcej niż wystarczająca.
Papier: Decydujące znaczenie ma to, jakie istnieją przesłanki. Konieczne byłoby dowiedzenie, że AfD jako cała partia posiada strategię, poprzez którą chce na przykład realizować koncepcję „etniczno-kulturowej przynależności narodowej” i zamierza w odniesieniu do określonych grup osób świadomie naruszać godność człowieka gwarantowaną w Ustawie Zasadniczej. Nie wystarczą dowody w postaci licznych wypowiedzi świadczących o postrzeganiu narodu poprzez pryzmat pochodzenia etnicznego oraz opinii o charakterze wrogim wobec cudzoziemców lub imigrantów. Partia musiałaby w sposób planowy i ciągły, łącznie z odpowiednimi czynnościami przygotowawczymi, dążyć do realizacji celu politycznego niezgodnego z konstytucją. Zgodnie z publicznie dostępnymi informacjami, nie istnieją na to potwierdzone dowody.
Czy można zakazać działalności partii wybieranej przez miliony ludzi?
Frei: Często mówi się, że postępowanie delegalizacyjne oznacza również „pozbycie“ się wyborców AfD. Ja natomiast powiem, i mówi to coraz więcej osób obawiających się o przyszłość demokracji w Niemczech: jeżeli za wszczęciem takiego postępowania przemawiają istotne powody, to w duchu naszej Ustawy Zasadniczej musi ono zostać wdrożone w myśl „demokracji walczącej“. Jeżeli w Karlsruhe zapadnie decyzja o zakazie działalności dla AfD, jej dotychczasowi wyborcy będą musieli zrewidować poglądy, miejmy nadzieję, że na lepsze.
Papier: Delegalizacja partii miałaby w każdym razie daleko idące skutki. Znaczna część obywateli uprawnionych do głosowania straciłaby de facto swoje prawa wyborcze. Wybrani posłowie zostaliby usunięci z parlamentów, ponieważ wraz z zakazem działalności partii straciliby swoje mandaty. Powstałyby w pewnym sensie „parlamenty kadłubowe“, co doprowadziłoby do delegitymizacji parlamentów i poddałoby w wątpliwość demokrację parlamentarną. Pod względem prawnym, wielkość partii nie stanowi jednak przeszkody dla jej delegalizacji. Partia, która miałaby otrzymać zakaz działalności, musi być w stanie, biorąc pod uwagę jej wielkość i pozycję, obalić lub zakłócić wolnościowy, demokratyczny porządek. Zgodnie z orzecznictwem Federalnego Trybunału Konstytucyjnego występuje zatem kolejny wymóg, a mianowicie potencjał. Im większa i popularniejsza jest partia, tym wyższy jej potencjał, tak więc ten aspekt – niezależnie od pytania o niezgodność partii z konstytucją – nie stanowiłby przeszkody dla wprowadzenia takiego zakazu.
Jakie skutki miałoby już samo wdrożenie postępowania w sprawie zakazu działalności partii?
Frei: Mam nadzieję, że przyniesie to efekt sygnałowy na długo przed decyzją Trybunału Konstytucyjnego, która nie będzie szybka. Rezygnacja z postępowania niesie ze sobą ryzyko, że obecny wzrost poparcia dla AfD jeszcze się nasili. Także dlatego, że pośrednio potwierdzi to, co i tak myśli zbyt wiele osób w Niemczech: że AfD jest „zupełnie normalną“ partią, w ich oczach po prostu bardziej atrakcyjną od innych.
Papier: Wszczęcie postępowania w sprawie zakazu działalności przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym byłoby moim zdaniem niezwykle ryzykowne i mogłoby doprowadzić do medialnego i moralnego dowartościowania tej partii w szerokich kręgach społeczeństwa. Jeszcze większe zagrożenie dla instytucji demokracji parlamentarnej stanowiłoby ostatecznie nieskuteczne postępowanie delegalizacyjne.
Jak przebiega postępowanie w sprawie zakazu działalności partii politycznej?
Zakaz działalności partii może wydać wyłącznie Federalny Trybunał Konstytucyjny. Wnioskować o to może Bundestag, Bundesrat lub rząd federalny. Same poglądy sprzeczne z konstytucją nie są wystarczającą przesłanką do delegalizacji. Partia musi w sposób czynny prowadzić działalność zmierzającą do zakłócenia lub zwalczania wolnościowego, demokratycznego porządku. Do tego muszą występować konkretne przesłanki wskazujące, że te antykonstytucyjne cele mogłyby zostać osiągnięte. Kiedy partia otrzymuje zakaz działalności, następuje jej rozwiązanie; zabronione jest również tworzenie organizacji zastępczych. Możliwość wszczęcia postępowania w sprawie zakazu działalności partii wynika z doświadczeń historycznych Niemiec w kontekście upadku republiki Weimarskiej (1919 – 1933) oraz okresu narodowego socjalizmu. Narodowi socjaliści korzystali z narzędzi demokratycznych – jak wolność słowa i wyboru – aby podkopać i zniszczyć demokrację od wewnątrz. W historii RFN, Federalny Trybunał Konstytucyjny wydał zakaz działalności partii dwukrotnie: wobec Socjalistycznej Partii Rzeszy (SRP) o orientacji narodowo-socjalistycznej w 1952 roku oraz stalinowskiej Komunistycznej Partii Niemiec (KPD) w roku 1956.